Re-commerce w Polsce nabiera tempa: co to zmienia w e-handlu i logistyce

Co?
Re-commerce, czyli sprzedaż produktów używanych, odnowionych albo po zwrotach, coraz wyraźniej wchodzi do głównego nurtu zakupów online w Polsce.

Dlaczego?
Bo re-commerce wpływa bezpośrednio na koszty i marże: wymusza sprawniejsze zwroty, kontrolę jakości, naprawy, sortowanie, nowe standardy opisu produktu i logistykę „w dwie strony”. Dla firm to szansa na dodatkowy przychód z towaru, który wcześniej często kończył jako strata.

Dla kogo?
Dla właścicieli sklepów internetowych i sklepów www, marek D2C, marketplace’ów, firm logistycznych, operatorów magazynowych oraz zespołów, które odpowiadają za obsługę zwrotów i rentowność sprzedaży.

Tło tematu
W branżowych opracowaniach wskazuje się, że polski rynek re-commerce rośnie dynamicznie (m.in. wartość 9,5 mld zł w 2024 r. i wzrost rok do roku), a trend obejmuje coraz więcej kategorii – od mody i elektroniki po meble.

Dlaczego re-commerce rośnie w Polsce

Wzrost re-commerce nie bierze się z jednego powodu. To efekt kilku procesów, które dzieją się równolegle: konsumenci chcą kupować rozsądniej, firmy szukają sposobów na odzyskanie wartości ze zwrotów, a logistyka staje się coraz bardziej elastyczna i dostępna. Dodatkowo w wielu kategoriach (zwłaszcza elektronika i wyposażenie domu) różnica cen między produktem nowym a odnowionym bywa na tyle duża, że klienci zaczynają traktować re-commerce jako „normalną” alternatywę, a nie plan awaryjny.

Warto zwrócić uwagę, że re-commerce dojrzewa: rosną oczekiwania wobec jakości, opisu stanu, gwarancji i obsługi posprzedażowej. O ile kiedyś transakcje „z drugiej ręki” kojarzyły się głównie z ogłoszeniem i ryzykiem, o tyle dziś klienci chcą procesu podobnego do zakupu w sklepie internetowym: łatwej dostawy, przewidywalnych zasad zwrotu i jasnej informacji, co dokładnie kupują.

Co napędza popyt: oszczędność, odpowiedzialność i wygoda

  • Budżet i smart shopping – rosnąca świadomość cenowa sprawia, że kupujący chętniej szukają „okazji”, ale bez rezygnacji z jakości.
  • Odpowiedzialna konsumpcja – część klientów wybiera rzeczy używane lub odnowione, bo chce wydłużać cykl życia produktów i ograniczać odpady.
  • Większa pewność transakcji – rozwój standardów oceny stanu (A/B/C), lepsza logistyka i narzędzia płatności ograniczają bariery wejścia.

Kategorie, w których re-commerce ma największy potencjał

Re-commerce nie rośnie jednakowo w każdym segmencie. Każda kategoria ma własną specyfikę: inaczej ocenia się ubrania, inaczej elektronikę, a jeszcze inaczej meble. Z punktu widzenia firm w świecie cyfrowym ważne jest to, że re-commerce przestaje dotyczyć wyłącznie mody i wchodzi w obszary wyższej wartości koszyka.

Moda i akcesoria

To wciąż najpopularniejszy segment re-commerce, bo łatwo go skalować: produkty są relatywnie proste w magazynowaniu i wysyłce, a do tego silnie działają tu czynniki „unikatowości” oraz trendów. Dla marek i platform oznacza to presję na szybkość oferty: klient chce zobaczyć realne zdjęcia, jasny opis stanu i natychmiastową dostępność. W praktyce przewagę budują ci, którzy potrafią sprawnie przyjąć towar, ocenić go, przygotować do sprzedaży i szybko wystawić.

Elektronika i produkty odnowione

Elektronika rośnie, ale ma wyższe wymagania zaufania. Klienci chcą oszczędności, ale potrzebują zabezpieczeń: gwarancji sprawności, czytelnych zasad zwrotu, a często również informacji o możliwości naprawy. W jednym z analizowanych źródeł wskazuje się, że dla wielu kupujących kluczowe są właśnie te elementy (np. oczekiwanie gwarancji jakości i opcji naprawy). 

Dla sklepów internetowych to jasny sygnał: jeśli chcesz sprzedawać odnowioną elektronikę, sama cena nie wystarczy. Trzeba zaprojektować proces tak, aby klient czuł, że kupuje „bezpiecznie”: ma jasny standard stanu, wie, co obejmuje gwarancja i jak działa zwrot.

Meble i gabaryty

Meble mają ogromny potencjał, ale to kategoria z dużą barierą logistyczną. Wysyłka gabarytów, ryzyko uszkodzeń, koszt transportu i potrzeba odpowiedniego pakowania powodują, że re-commerce w tym segmencie wymaga innej infrastruktury i innych umów przewozowych niż klasyczna paczka. Z drugiej strony to obszar, w którym klienci coraz częściej traktują wyposażenie domu jako element aranżacji, który można wymienić częściej niż kiedyś, co zwiększa podaż na rynku wtórnym.

Niszowe kategorie: sport, edukacja, hobby

Wzrost widać również w kategoriach mniej oczywistych: sprzęt sportowy, zabawki edukacyjne, książki czy rozrywka. W przytaczanych danych pojawiają się też różnice pokoleniowe – młodsi kupujący częściej korzystają z re-commerce online, a kluczowe stają się: wygoda zakupu, przejrzystość oferty i szybkość procesu. 

Logistyka re-commerce

Największa zmiana dzieje się w logistyce. Re-commerce to nie tylko „sprzedaż rzeczy używanej”. To cały łańcuch czynności, które trzeba wykonać, aby produkt nadawał się do ponownej sprzedaży: przyjęcie, kontrola, decyzja o odnowieniu lub naprawie, czyszczenie, kompletacja akcesoriów, ponowna wycena, przygotowanie opisu i zdjęć, magazynowanie, a na końcu wysyłka. W praktyce oznacza to dodatkowe koszty operacyjne, ale też możliwość odzyskania wartości, która inaczej by przepadła.

Strefy kontroli jakości i przygotowania towaru

W logistyce re-commerce rośnie rola „stref jakości”: miejsca, w którym towar jest oceniany, sortowany i kwalifikowany do dalszej ścieżki. Część produktów trafia od razu do sprzedaży (np. powystawowe), część wymaga odświeżenia, a część naprawy lub uzupełnień. To zupełnie inna praca niż typowe „przyjęcie na magazyn” w sklepie internetowym, gdzie nowe produkty mają powtarzalne parametry.

Logistyka zwrotna jako koszt i przewaga

Re-commerce rośnie tam, gdzie zwroty są szybkie i przewidywalne. Problem w tym, że logistyka zwrotna bywa kosztowna: więcej operacji, więcej kontroli, większe ryzyko uszkodzeń, a często też większa liczba kontaktów z obsługą klienta. Jednocześnie to właśnie ten obszar może stać się przewagą: firmy, które potrafią skrócić czas „od zwrotu do ponownej sprzedaży”, szybciej odzyskują pieniądze i ograniczają koszty magazynowania.

Magazynowanie i „unikatowość” asortymentu

W klasycznym świecie cyfrowym magazyn działa na powtarzalnych SKU. W re-commerce każdy egzemplarz może być inny: inny stan, inne ślady użytkowania, niepełny komplet, inny poziom odnowienia. To wymusza lepsze etykietowanie, dokładniejsze procesy oraz systemy, które potrafią obsłużyć wariantowość stanu i ceny. Bez tego pojawiają się błędy: zła wycena, zły opis, niezgodność oczekiwań klienta i większa liczba zwrotów.

Co re-commerce zmienia w sklepach internetowych i marketplace’ach

Dla sklepów internetowych re-commerce to nie tylko nowa kategoria w menu. To zmiana w całym „systemie sprzedaży”: od tego, jak opisujemy produkty, po to, jak zarządzamy obsługą posprzedażową. Jeśli firma robi to dobrze, może zbudować nowy strumień przychodów oraz lepiej monetyzować zwroty. Jeśli robi to źle, ryzykuje spadek zaufania i koszty reklamacji.

Standard opisu stanu i transparentność

W re-commerce nie wygrywa ten, kto napisze „jak nowe”, tylko ten, kto opisze uczciwie: co widać, czego brakuje, co zostało odnowione, a co nie. Klient akceptuje ślady użytkowania, o ile jest to jasno powiedziane. W praktyce warto wdrożyć prostą skalę (A/B/C) oraz check-listę elementów, które zawsze opisujesz, np. kompletność akcesoriów, ślady na obudowie, kondycja baterii, stan opakowania, test funkcjonalny.

Gwarancja, serwis, zwroty

W segmencie elektroniki oraz droższego wyposażenia domu zaufanie budują gwarancje i jasne procedury. Jeżeli sklep internetowy sprzedaje produkty odnowione, powinien jasno pokazać: zakres gwarancji, czas, co obejmuje serwis i jak działa zwrot. To obniża liczbę sporów i ogranicza „niepewność” przed zakupem.

Technologia i integracje procesów

Re-commerce szybciej skaluje się wtedy, gdy proces jest wspierany przez systemy: WMS/OMS, automatyczną wycenę, workflow dla inspekcji oraz możliwość tworzenia ofert w oparciu o standaryzowane atrybuty stanu. Jeśli interesuje Cię ten kierunek, w Świecie Cyfrowym zebraliśmy praktyczne materiały o rozwiązaniach i technologii: Technologie i rozwiązania.

Korzyści dla firm i klientów, o ile proces jest dobrze poukładany

Re-commerce ma sens biznesowy wtedy, gdy firma panuje nad procesem. W przeciwnym razie koszty inspekcji, napraw, magazynowania i zwrotów potrafią „zjeść” potencjalną marżę. Z drugiej strony, przy dobrym wdrożeniu pojawiają się konkretne korzyści.

  • Odzyskanie wartości ze zwrotów – towar nie musi kończyć jako głęboka przecena lub strata.
  • Nowy segment klientów – część kupujących nie kupi produktu nowego, ale kupi odnowiony.
  • Lepsza rotacja zapasów – szybkie „drugie życie” to mniej zalegania w magazynie.
  • Wzmocnienie wizerunku odpowiedzialnej marki – komunikacja cyrkularności jest wiarygodniejsza, gdy stoi za nią realny program.

Praktyczne wskazówki dla firm

Jak wdrożyć re-commerce w sklepie internetowym krok po kroku

  1. Wybierz jedną kategorię na start
    Zacznij od produktów, które łatwo ocenić i przygotować do sprzedaży. Pilot pozwala policzyć koszty i ustalić realną marżę.
  2. Ustal standard stanu produktu
    Wprowadź skalę A/B/C, opisy obowiązkowe i minimum zdjęć, aby klient od razu rozumiał, co kupuje.
  3. Zaprojektuj ścieżki operacyjne
    Przyjęcie → kontrola → decyzja: sprzedaż / odnowienie / naprawa / części. Bez tego robi się chaos i rośnie liczba błędów.
  4. Zadbaj o czas „od zwrotu do oferty”
    Ustal SLA na inspekcję i wystawienie. Każdy dzień w magazynie to koszt i ryzyko spadku atrakcyjności oferty.
  5. Ułóż zasady gwarancji i zwrotów
    Dla odnowionych produktów kluczowa jest transparentność. Jasne zasady ograniczają spory i poprawiają konwersję.
  6. Sprawdź logistykę gabarytów
    Jeśli wchodzisz w meble lub duże AGD, policz transport, pakowanie i ryzyko uszkodzeń. To często decyduje o opłacalności.
  7. Nie mieszaj ofert bez oznaczeń
    Produkty nowe i odnowione powinny mieć czytelne oznaczenie, aby klient nie czuł się wprowadzony w błąd.
  8. Wzmocnij komunikację programu
    Re-commerce lepiej działa, gdy klient wie, że to stały element oferty, a nie „wyprzedaż przypadkowych zwrotów”.

Jeśli potrzebujesz wsparcia w analizie opłacalności, poukładaniu procesu lub doborze technologii, sprawdź: nasze usługi – pomagamy firmom przekładać trendy świata cyfrowego na realne wdrożenia.

Co dalej: dlaczego re-commerce będzie coraz ważniejsze

W kolejnych miesiącach re-commerce będzie zyskiwać, bo dojrzewa cały ekosystem: konsumenci przyzwyczajają się do zakupów używanych online, firmy wdrażają programy odkupu i odnowienia, a operatorzy logistyczni inwestują w obsługę procesów zwrotnych. Kluczowe będzie to, czy firmy potrafią zbudować standard jakości i uczciwości, który utrzyma zaufanie klientów. W re-commerce jedna „wpadka” (produkt niezgodny z opisem) potrafi kosztować więcej niż kilka udanych transakcji, bo uderza w reputację.

W praktyce wygrają marki i sklepy internetowe, które opracują re-commerce jako stały kanał sprzedaży: z własnymi zasadami, własnym językiem opisu, wsparciem obsługi klienta i procesem logistycznym dopasowanym do specyfiki produktów. To nie jest dodatek, tylko osobna linia operacyjna, którą trzeba policzyć, przetestować i ustandaryzować.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej – skontaktuj się z nami

Jeśli szukasz więcej ciekawych artykułów: zobacz inne artykuły blogowe i informacje e-commerce

Zapisz się do naszego newslettera, aby otrzymywać najciekawsze informacje na swojego maila